Jesteś tutaj:Pracenazlecenie.plAktualnościMaleje liczba studentów, szkoły zawodowe wracają do łask

Maleje liczba studentów, szkoły zawodowe wracają do łask

  • piątek, 08 kwietnia 2016, 07:32
Image Description

Już ponad połowa gimnazjalistów decyduje się co roku na zawodowy tok kształcenia – szkoły techniczne i zawodowe odzyskują prestiż społeczny.


W kwietniu br. rusza III edycja programu Gumtree „Start do Kariery: Absolwentki z fachem w ręku”, który pomaga młodym znaleźć wymarzoną pracę. Jak co roku, portal Gumtree.pl zdecydował się przebadać kolejną grupę społeczną pod kątem jej sytuacji na rynku pracy – tym razem portal wziął pod lupę młode kobiety (w wieku 18-35 lat), które ukończyły lub uczą się w technikach i Zasadniczych Szkołach Zawodowych. Na podstawie badań ankietowych, wizyt studyjnych, pogłębionych wywiadów i analizy publicznych danych statystycznych, zespół naukowców z DELab UW przygotował dla Gumtree obszerny raport.

Okazuje się, że nastąpił błyskawiczny zwrot gimnazjalistów w stronę zawodowego toku kształcenia (wg danych Ministerstwa Edukacji Narodowej, w roku 2010 było to 41% młodzieży, w roku szkolnym 2014/2015, wskaźnik ten wzrósł do 51%). Zawodówki i technika zostały „odczarowane” i odzyskały swój dawny prestiż, głównie ze względu na zapotrzebowanie na rynku pracy. „Fach w ręku”, jak potwierdza badanie Gumtree.pl, gwarantuje młodym ludziom zatrudnienie (przynajmniej w niektórych zawodach) – aż 98,4% badanych zadeklarowało, że obecnie pracuje, z czego 49% w wyuczonym zawodzie. Co ciekawe, to właśnie kobiety są bardziej konsekwentne w swoim wyborze zawodowym, pracując w większości w wyuczonym zawodzie, mężczyźni wykazują się tu dużo większą elastycznością.

Najpopularniejsze wśród kobiet zawody, nauczane w technikach i zawodówkach to kucharz, sprzedawca, hotelarz i ekonomista, jednak, jak pokazały badania focusowe przeprowadzone w szkołach na potrzeby badania Gumtree – wiele uczennic tęskni za pracą w stereotypowo „kobiecych zawodach” – związanych z fryzjerstwem i wizażem, planując kurs zawodowy w tym kierunku. Według badanych kobiet, edukacja zawodowa to dla nich świadomy i chciany wybór, większość stwierdza, że będzie miała dużo lepsze szanse na rynku pracy niż ich rówieśnicy z ogólniaków, planujący studia.

- Interesujący jest fakt, że mieszkańcy wsi dwa razy częściej niż ich rówieśnicy z dużych miast decydują się na zasadniczą szkołę zawodową (13,3% na wsi i 6,3% w dużych miastach) i wyraźnie częściej na technikum (54,3% na wsi, 43% w miastach). – zauważa Justyna Pokojska z DELab UW, jedna z autorek raportu

Umowa o pracę tylko dla mężczyzn? Różne odcienie szarości szarej strefy

Pogłębione badania socjologów, statystyków i psychologów z DELab UW na zlecenie Gumtree.pl nie do końca pokrywają się z oficjalnymi statystykami. Wysoki poziom zatrudnienia absolwentek szkół zawodowych i techników wykazany w raporcie wynika z innego podejścia tej grupy społecznej do kwestii zatrudnienia. Duża część badanych pracuje w tzw. szarej strefie – jednocześnie sobie tego nie uświadamiając. Mówimy tu np. o fryzjerkach pracujących „mobilnie” w małych miejscowościach – często bez jakiejkolwiek umowy czy działalności gospodarczej. Z punktu widzenia „fachowczyń” – wykonują one pracę, za którą otrzymują wynagrodzenie, podczas gdy formalnie – pozostają bez zajęcia.

- Martwi fakt, że fachowcy i „fachowczynie” stosunkowo rzadko otrzymują od pracodawców umowę o pracę - tylko 52% mężczyzn-absolwentów i 37% kobiet-absolwentek pracuje na jej podstawie. Widać tu również olbrzymią dysproporcję między płciami i prawdopodobną dyskryminację zawodową kobiet. Liczymy, że działania programu Gumtree Start do Kariery mogą to zmienić. – komentuje Katarzyna Merska-Pietrak, koordynator ds. komunikacji Gumtree

Młode i zaradne

Jednym z pomysłów na zawodową przyszłość jest także założenie własnej działalności gospodarczej. Wśród ankietowanych co szósty deklarował chęć prowadzenia swojej firmy, zarejestrowało ją już 4% respondentów. Tak niski odsetek przedsiębiorców może wynikać z faktu, że wśród ankietowanych znalazły się głównie osoby młode, do 35. roku życia, a pomysł na założenie własnego biznesu – jak twierdzą sami badani – pojawia się najczęściej później, bo po kilku, a nawet kilkunastu latach pracy u kogoś. Badane, które prowadzą już własną firmę, obaliły jednak mit „formalności nie do przejścia”, wymaganych przy rejestracji swojej działalności gospodarczej.

Jak przyznają młode kobiety biznesu, najtrudniejsze jest nie założenie firmy, lecz utrzymanie się na rynku, pozyskanie klientów i rozwój nowego biznesu. Najkorzystniejszym rozwiązaniem jest otwarcie punktu usługowego we własnym domu czy mieszkaniu, bo minimalizują się wówczas koszty wynajmu lokalu. Co więcej, o ile formalności związane z rejestrowaniem własnego biznesu w urzędzie nie nastręczają wielu trudności, o tyle kłopotliwa okazuje się kwestia składek opłacanych na ZUS. W przypadku firm działających w większych miastach, konkurencja na rynku jest duża, ale i ceny usług są odpowiednio wyższe. Aby zarobić na stałe opłaty można zatem obsłużyć mniejszą liczbę klientów niż na wsi, gdzie – choć konkurencja może być mniejsza – to i ceny usług są znacznie niższe niż w miastach. Innymi słowy pracownice sektora usług na wsiach i w mniejszych miejscowościach muszą wykonać znacznie więcej pracy, żeby zarobić na pokrycie stałych opłat (m.in. ZUSu i innych składek), a co za tym idzie – w ich przypadku prowadzenie działalności gospodarczej wiąże się z większym ryzykiem i często większymi nakładami niż w mieście.

Źródło: ip

Bezpłatne oferty pracy i ogłoszenia lokalne